Korwinów

 

Objechaliśmy pięć gmin na rowerach

 


Jednym z pożytków istnienia Bractwa Kuźnic była możliwość zorganizowanego podróżowania rowerami po pięciu gminach tworzących stowarzyszenie, czyli: Poczesna, Boronów, Starcza, Konopiska, Kamienica Polska.

 

Cele przyświecające organizatorom, a mające ukazać te gminy z innej perspektywy, pewno zostały w dużej mierze osiągnięte:

- okazało się że nie tylko Jura jest atrakcją i u nas też jest gdzie jeździć

- mamy bogactwo przyrody i historii w tej raczej omijanej dotychczas okolicy

- mamy bogactwo historii przemysłu wydobycia i przetwarzania różnych surowców, oczywiście z tym najważniejszym - rudą żelaza.

 

Właśnie ruda żelaza jest tutaj spoiwem łączącym te nasze gminy w stowarzyszenie nazwane „Bractwem Kuźnic”, z powodu jej powszechnego występowania również dzisiaj. Występuje nie tylko w postaci różnych rodzajów rudy, bardziej lub mniej bogatej w żelazo, ale w nazwach wsi i dawnych osad: Huta, Hutki, Kuźnica, Rudawki, Rudki, Klepaczka, Szczekaczka, Zumpy, Rudnik Wielki i Mały, Kowale... W każdej z gmin pełno jest nazw związanych z procesami wydobycia i przetwarzania rudy żelaza, a na polnych i leśnych ścieżkach, w ścianach i fundamentach naszych kościołów są wszechobecne piaskowce żelaziste, dobitnym przykładem czego jest przecież kościół we Własnej. Ostatnia z wycieczek zaprowadziła nas też na złoże piasków formierskich w Zawisnej, gdzie „marsjański” krajobraz mogliśmy podziwiać właśnie dzięki obecności pospolitej rdzy czyli tlenku żelaza w złożu.

 

Bardzo dobrze się stało, że udało się te nasze rajdy rowerowe zorganizować. Tłumaczenie rowerzystom jak było fajnie nic nie da i tak by jeździli, tyle ze po innych trasach. Ważne, że nas przybywało z rajdu na rajd.

 

Dokoła każdej z gmin jechał wójt - gospodarz i potrafił o swoim „gospodarstwie” opowiedzieć wiele ciekawostek. Niepokojącym zjawiskiem była mała, wręcz skromna obecność członków Stowarzyszenia. Z naszej gminy pomijając osoby funkcyjne - czyli Panią Prezes Maritę Skowron z Anią Włodarczyk (które dzielnie rozwijały swoje rowerowe możliwości) i moją osobę (też współautora pomysłu) - to wszystkie rajdy przejechała tylko Ela Ułamek. ŻADEN (!) z wójtów nie odwiedził sąsiadów na rowerze, nie widziałem też członków zarządu Stowarzyszenia! Obecność gości z innych „Liderów” i Częstochowskiej Grupy Rowerowej dała owszem frekwencję i była jak najbardziej mile widziana ale... to chyba nie o to chodziło! Przynajmniej mnie. Jestem pełen obaw o to, że będzie to tylko „rowerowy incydent”. Małe szanse by połączyła nasze gminy jakaś „ROWEROWA AUTOSTRADA” oznakowana pieczęciami Bractwa Kuźnic. Pożyjemy – zobaczymy.

 

Ale dobrze by było, gdybyśmy mogli śmigać od gminy do gminy przebytymi i oznakowanymi szlakami BK. Mogłyby nimi podróżować dzieciaki ze szkół w ramach lekcji historii, przyrody, geografii i w-f za jednym razem, obcując z rzeczywistością zamiast z obrazem komputerowym.

 


Autor: Marek Morzyk



2011-10-19

Kontakt:

redakcja(at)korwinow.com

tel. 516 464 400

Najczęściej czytane:


Robert Tomalski - kajakiem pod prąd - w Korwinowie

PKS Victoria Poczesna vs LKS Szawer Leszno

Na początek sezonu



Polecane strony:

 

KB Systems s.c. - projektowanie zaawansowanych aplikacji internetowych

 

Elunia.pl - wiersze, rymowanki, fraszki

 

CampingSielanka.pl - biwak, kajaki, relaks

 

 


Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies kliknij tutaj.